niedziela, 16 marca 2014

Zawsze, kiedy wyjeżdżasz tęsknię za Tobą. Niezależnie od tego, czy zobaczymy się za 3 dni czy za cholerny tydzień, albo nie daj Boże dwa. Zawsze, kiedy wyjeżdżasz kładę się na łóżku i zamykam oczy wyobrażając sobie, że nadal leżysz obok. Zawsze, kiedy wyjeżdżasz wącham ręczniki, których używałeś i dopijam po Tobie resztki herbaty. Wszystko to robię po to, aby czuć Twoją obecność w każdej sekundzie mojego życia. W końcu czym byłoby moje życie, gdyby nie Ty? Gdyby nie Twój dotyk, to jak głaszczesz mnie po włosach, to jak uśmiechasz się do mnie, kiedy budzę się w Twoich ramionach oraz jak mnie całujesz przed snem. To smutne uczycie, które doszczętnie wyżera moją duszę będzie towarzyszyło mi już zawsze! Czy to będziemy się rozstawali tylko (albo aż) na jedną noc czy na całe doby. Każda minuta, podczas której mogę czuć Twój oddech, słyszeć Twój głos, bicie serca, kiedy mogę Cię wąchać i mówić, że pachniesz obłędnie, każda taka minuta trwa wieczność i wiem, że takich wieczności jest przed nami cała masa. 7 lat, tyle trwa moja miłość do Ciebie. Przez ten czas nauczyłam się, że nie ma silniejszego uczucia niż to, które jest między nami. Pomimo wzlotów i upadków nieustannie kocham Cię tak samo mocno! Jeżeli przez 7 lat nic nie było w stanie tego zepsuć, jestem pewna, że będzie to trwało nadal. Długo i jeszcze dłużej. Kocham Cię bardzo!

Tyle wspomnień związanych z Tobą. A to tylko garstka spośród wszystkich.