poniedziałek, 3 czerwca 2013

Wiecie, czego szukam u ludzi? Umiejętności wyrażania emocji. Całym sobą - zachowaniem, sposobem mówienia, wyglądem. Szukam szczerości, poczucia bezpieczeństwa w czyimś towarzystwie, poczucia, że ten ktoś w czymkolwiek, co ma w sobie, przypomina mi siebie. Te cechy ma zaledwie kilka osób z mojego otoczenia. Dlatego tak trudno jest mi się otworzyć przed cała resztą. Moim zdaniem wy - cala reszta świata,  jesteście nudni, zwyczajni, przeciętni. Właśnie dlatego, że nie posiadacie wymienionych wyżej cech. Najszczęśliwszą czyni mnie myśl, że mam trójkę wspaniałych przyjaciół, którzy mają to wszystko. Mają to, co w nich kocham najbardziej na świecie, są tacy jak ja.
Nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam. Kiedy pomyślę, że jedna mała decyzja, którą podjęłam sześć lat temu sprawiła, że teraz mam wokół siebie ludzi tak niezwykle wartościowych, ogarnia mnie ogromne wzruszenie. Nigdy nie myślałam, że istnieje coś, co naprowadza nas na dane ścieżki, coś, co pomaga nam zadecydować o tak prostych rzeczach. Jednak jest to dla mnie bardzo dziwne, bo wiem, że teraz byłabym w zupełnie innym miejscu, wśród zupełnie innych ludzi, gdzieś dalej. Pewnie mijalibyśmy się gdzieś w autobusie, w drodze do szkoły, pracy, nic dla siebie nie znacząc.
Czasami tego nie okazuję, podobno nawet nie potrafię docenić, jednak wiem, że gdyby nie oni, nie byłabym teraz tą osobą, którą jestem. Kocham sposób, w jaki spędzamy wspólnie czas, uwielbiam wszystkie rozmowy z każdym z was z osobna, wręcz ubóstwiam wasze poczucie humoru. Nie jestem w stanie opisać, ile dla mnie znaczycie!
Wiecie co? Mam świadomość tego, że żadne z was nie ma tak wspaniałych przyjaciół jak ja! Nie mówię tego z perspektywy dziewczyny, która od kilku lat ma wspaniały kontakt z trzema (już) facetami. Mówię to z perspektywy człowieka. W życiu poznałam tylu ludzi, tyle twarzy przewinęło mi się przed oczami, z tyloma miałam okazję rozmawiać... Żaden z nich nie miał nawet małej namiastki tego, co mają moi przyjaciele. Nie potrafię o tym napisać, musielibyście ich poznać. To naprawdę niezwykłe, wspaniałe uczucie!
Pamiętam nasze pierwsze spotkania, rozmowy. Wszystkie sprzeczki i  kłótnie już teraz wspominam z uśmiechem na twarzy, bo wiem, że żadna nie jest w stanie zniszczyć tego, co jest na chwilę obecną między nami. Przeżyliśmy razem tyle cudownych dni i nocy, tyle szalonych imprez. Po tylu latach wiemy o sobie niemal wszystko, nie ma tematów, na które byśmy nie potrafili rozmawiać, nie ma przeszkody, której nie umielibyśmy pokonać. Kocham was za wszystko! I nie są to tylko puste słowa, jakie wypisuje większość tego fałszywego społeczeństwa na swoich blogach. Mam świadomość tego, że to wszystko działa jak lustro i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa!











 


 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze dodawane na blogu będą moderowane.